***
A jednak wczorajszy wieczór dotknął mnie bardziej, niż sądziłam. W środku niemal bezsennej nocy, słuchając dźwięków dobiegając z zewnątrz i z samego wnętrza domu, z goryczą myślałam, że to wszystko nie tak powinno wyglądać. Mam dość stykania się z nieuczciwością, pomówieniami. Walczenia z tym, prostowania. Zresztą, przecież nie zawsze trzeba reagować, choć nie jestem pewna. Drażni mnie myśl, że stykam się z takim ludzkim zachowaniem rzadko, ale jeśli już, to zawsze jest to paskudnie nieprzyjemne.
Nie, wczorajszy dzień nie powinien tak wyglądać.
Nie powinien zacząć się i skończyć się łzami.
Nie powinno być tej przeklętej wieczornej rozmowy. Konieczności bronienia się.
Nie powinny wywoływać u mnie zniecierpliwienia telefony, smsy, przyjmowane od tuż po północy przez cały dzień. Już w okolicach południa miałam ochotę wyłączyć komórkę i odseparować się od wszystkiego.
I nie wiem, czy słowa "Życzę ci, żeby cię życie nie poniewierało tak jak mnie", nie powinny przypadkiem wywołać reakcji innej niż śmiech. Jak się nad tym zastanowić, to nie było takie zabawne czy pozbawione sensu, jak się wydawało na samym początku. Nie żebym czuła się 'poniewierana'. Czuję się tylko zmęczona. Zniechęcona. Głupie to wszystko. Idiotyczne. Ale odczuwam niezwykłą potrzebę "wyłączenia się". Nikogo nie widzieć, nie słyszeć. Wyłączyć telefon. I tak przez parę dni. Albo mi przejdzie i poczuję się dobrze. albo nie przejdzie. Nie żeby mnie jakoś szczególnie interesowało, co się stanie. Chyba chcę aktualnie tylko najświętszego spokoju. A następstwami będę się przejmować za jakiś czas.
Doprawdy. Nie tak powinno być.
nigdy nie jest tak jak być powinno
jest jak jest
zycie da Ci pewnie nie raz wielkiego kopa
jedyne co pozostaje
to wziąść i sie podnieść a nie pozwolić by to wszystko Cie przygniotło
nie odzywac sie do nikogo?
tak tez mozna
lecz wtedy doznajesz jeszcze większego wyalienowania
posłuchaj głosu swojego serca
ono powienno wiedziec co należy zrobić
pozdrawiam ciepło ;*
A jednak wczorajszy wieczór dotknął mnie bardziej, niż sądziłam. W środku niemal bezsennej nocy, słuchając dźwięków dobiegając z zewnątrz i z samego wnętrza domu, z goryczą myślałam, że to wszystko nie tak powinno wyglądać. Mam dość stykania się z nieuczciwością, pomówieniami. Walczenia z tym, prostowania. Zresztą, przecież nie zawsze trzeba reagować, choć nie jestem pewna. Drażni mnie myśl, że stykam się z takim ludzkim zachowaniem rzadko, ale jeśli już, to zawsze jest to paskudnie nieprzyjemne.
Nie, wczorajszy dzień nie powinien tak wyglądać.
Nie powinien zacząć się i skończyć się łzami.
Nie powinno być tej przeklętej wieczornej rozmowy. Konieczności bronienia się.
Nie powinny wywoływać u mnie zniecierpliwienia telefony, smsy, przyjmowane od tuż po północy przez cały dzień. Już w okolicach południa miałam ochotę wyłączyć komórkę i odseparować się od wszystkiego.
I nie wiem, czy słowa "Życzę ci, żeby cię życie nie poniewierało tak jak mnie", nie powinny przypadkiem wywołać reakcji innej niż śmiech. Jak się nad tym zastanowić, to nie było takie zabawne czy pozbawione sensu, jak się wydawało na samym początku. Nie żebym czuła się 'poniewierana'. Czuję się tylko zmęczona. Zniechęcona. Głupie to wszystko. Idiotyczne. Ale odczuwam niezwykłą potrzebę "wyłączenia się". Nikogo nie widzieć, nie słyszeć. Wyłączyć telefon. I tak przez parę dni. Albo mi przejdzie i poczuję się dobrze. albo nie przejdzie. Nie żeby mnie jakoś szczególnie interesowało, co się stanie. Chyba chcę aktualnie tylko najświętszego spokoju. A następstwami będę się przejmować za jakiś czas.
Doprawdy. Nie tak powinno być.
search_for_something_more 23.07.2006, 00:58
nigdy nie jest tak jak być powinno
jest jak jest
zycie da Ci pewnie nie raz wielkiego kopa
jedyne co pozostaje
to wziąść i sie podnieść a nie pozwolić by to wszystko Cie przygniotło
nie odzywac sie do nikogo?
tak tez mozna
lecz wtedy doznajesz jeszcze większego wyalienowania
posłuchaj głosu swojego serca
ono powienno wiedziec co należy zrobić
pozdrawiam ciepło ;*